Księga gości

Dodaj wpis do księgi

Taida

W przyszłym roku minie 25 lat, od kiedy przyjeżdżam w to miejsce... Szmat czasu i tysiące wspomnień. Co ciekawe, wcale nie mam dosyć, choć zmieniła się nazwa, właściciele i właściwie prawie wszystko się zmieniło (nie ukrywam, że na lepiej). Jedyne, czego się boję, to jedzenia - zdecydowanie zbyt smaczne, a wiem, że się i tak nie oprę i znów przytyję parę kilo. Trudno. Jestem już spakowana. Rano ruszam po raz kolejny w tym roku.... I już się nie mogę doczekać :)))

Poniedziałek, 7 listopada 2011

Patrycja Sołtysik

Cudownie było tu wrócić i przypomnieć sobie czasy z dzieciństwa! Nie zmieniło się aż tak bardzo, jak się bałam. Na szosie nadal samochód to rzadki gość, na drodze przez las odkrywam te same stareńkie drzewa z ukrytymi dziuplami, dęby i świerki kilkusetletnie wciąż trwają na posterunku, Brda urokliwa, łąki pełne motyli i kwiatów, las pełen grzybów. Pachnie cudownie jak kiedyś. Gościnność Gospodarzy fantastyczna, jedzenie lepsze niż w domu czy - zaryzykuję - u mamy :-) Fantastyczny czas, dzieci nie chciały wyjeżdżać. Miejsce przyjazne ludziom i zwierzętom, będziemy z pewnością powracać częściej!

Poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Ania, Piotrek, Zosia i Basia Kwiecińscy

Cudowne miejsce dla osób spragnionych ciszy i spokoju. To jest jedyne miejsce, do którego przyjechaliśmy kolejny raz i w przyszłym roku też tam pojedziemy:-). Jedzenie na bardzo wysokim poziomie, można tu zjeść dania z dziczyzny, ryby prosto z Norwegii, wspaniałe domowe ciasta. Można zrobić sobie herbatę (bardzo duży wybór) oraz kawę o każdej porze dnia i nocy. W Łosiowisku czas biegnie wolniej. Wspaniali gospodarze Kasia i Darek, urocze córki i przemiła babcia Basia. Serdecznie polecamy to miejsce!

Poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Justyna, Łukasz i Agatka

Świeże powietrze, las, grzyby, cisza i spokój... czego chcieć więcej? Wspaniała rodzinna atmosfera zapewniona przez Panią Kasię i jej rodzinę, doskonałe jedzenie - dla każdego coś dobrego ;) czyste zadbane pokoje z łazienkami. Agatka miała 4 miesiące i bardzo jej się podobało - spała jak nigdy :) Luz i blues - po prostu rewelacja!!! Byliśmy we wrześniu po raz pierwszy, ale już zapowiadamy, że będziemy wracać!

Poniedziałek, 18 października 2010

Anna Walentynowicz

Blisko przyrody, cisza, spokój, miła atmosfera i wspaniałe jedzenie! Cóż więcej można chcieć by mieć udany wypoczynek ? Cała nasza grupa "ogarowo - gończa" mimo, że po intensywnych warsztatach i kilku dniach spędzonych bardzo aktywnie wróciła z naładowanymi akumulatorami. Do tej pory wspominamy nasz pobyt i z przyjemnością wrócimy do tego miejsca :) Pozdrowienia dla sympatycznych gospodarzy !

Niedziela, 11 lipca 2010

Ola Adam Jakub Eysymontt

Jesteśmy po raz wtóry. Przyjeżdżamy tutaj z naszym synkiem w większej grupie znajomych. Bardzo nam odpowiada spokojna, leśna okolica oraz warunki pobytu. Gospodarze dbają o gości a problemy starają się rozwiązywać na bieżąco. Uważam że jest to dobre miejsce dla rodzin z dziećmi . Przyjazd większą zorganizowaną grupa znajomych to także doskonały pomysł. Doskonałe miejsce jako baza rajdów rowerowych lub do krótkich spływów ze Starej Brdy.

Poniedziałek, 3 maja 2010

Ew i Mikul

Okolice cudne! Splyw kajakami Brda z "hiperaktywnym Trzylatkiem":)wydawal sie trudnym wyzwaniem ale piekne widoki i wspanili towarzysze wyprawy zaczarowali zboja...........Pani Kasia troskoliwa gospodyni dogadzala wybrenym gosciom pysznym jedzonekiem. Miejsce prowadzone z sercem przyjazne dzieciom! Goraco polecam!

Poniedziałek, 3 maja 2010

Rodzina Stankiewiczow

Dzieci przez caly pobyt byly brudne i szczesliwe. Wieczorem zasypialy w drodze z lazienki do lozka. Dorosli wieczorem niespiesznie smakowali cisze i zacne nalewki. Jednym slowem RAJ.

Poniedziałek, 3 maja 2010

Tobiasz lat 8

Najbardziej podobał mi się lasek za bramą gdzie zbudowałem wioskę z szałasem i ziemianką. Dobre materiały na szałasy. Leszczyna za drugą bramą świetnie nadaje się na łuki. Bigos byl pyszny i ognisko tez bylo bardzo fajne.

Poniedziałek, 3 maja 2010

Adam Własów

Bardzo dziękujemy za stworzenie rodzinnej, ciepłej, fantastycznej atmosfery dla dzieci jak i dla nas dorosłych. Wyjeżdżamy stąd jak zwykle z "naładowanymi akumulatorami" wypoczęci i szczęśliwi. Mamy nadzieję, że będziemy mieli okazje wracać do Łosiowiska jak najczęściej. Ala i Adam Własów

Poniedziałek, 3 maja 2010